Amatorski projekt muzyczny. Tworzone utwory to muzyka klasyczna, elektroniczna i alternatywna. Jest kompozytorem w grupie filmowej GUSTAMI.
Mój mąż to jak skarb ale piratów (E)
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
Kiedyś dawno temu, jak miałam prawo głosu i mogłam decydować o swoim losie, zdecydowałam, że los zwiążę z nim. Teraz to on decyduje za mnie. Mąż, nie los.
...ale taki muzyczny. Pływam zamknięty w domu po nutach, melodiach i akordach. Czasem zdarzy się fałsz, niczym sztorm ale moja łódź nie zatonęła. Wręcz przeciwnie - nabrała prędkości i jest już nie do pokonania. Pierwsze trzy historie opowiedziane. Teraz kolejne kilka tysięcy a jeda z nich ma zostać opowiedziana przez Paseta. Niedługo pierwszy wynik a na dole widzicie mały spojler - taki jak od samochodu ale zapowiada przejażdżkę nieco szybszą, zapowiada kontynuację podróży. Mieliśmy jej początek, przystanek na wielu poziomach, odwiedziłem chiny ale nikomu tej historii nie opowiedziałem, zjadłem kapuśniaczek i wypływam w rejs na drugą stronę. A ta historia zacznie się od gościa, co jest lepszy od wszystkich, wyjechał i już nie wróci. PS Nie pozdrawiam tych co nie pili i nagle piją jak pijaki co drugi dzień.
Jeszcze nie wiem jak wysoki ma być mur ani z czego ma być zbudowany. Póki co zastąpiłem stronę patrykplonka.blogspot patrykplonka-music.blogspot a patrykplonka.blogspot miał być patrykplonka.me ale google uznał mnie za niebezpiecznego i zablokował. Tak więc zostałem trochę w kropce i przesiadki nie wyszły tak dobrze jak planowałem. A mówili: nie jedź autostopem, idź na pieszo. No i mam placek. Może czas przenieść zabawki do innej piaskownicy? Ale mi się nie chce bawić w HTMLu i lubie proste blogowe narzędzia. PS z poszanowaniem tych co myją zęby rano i wieczorem a brak higieny nie jest maskowany gumą do żucia pracownik pracujący i piękne efekty obiecujący
W świetle nocy kolory od twarzy się odbijają, Choć mgła je przysłania, wciąż marzenia przenikają. Pewność twarda jak kamień – dziś nic się nie wykruszy, A głos, jak cicha melodia, dotrze do różnych uszu. Prąd rzeki, którego nie obejmiesz dłonią, Płynie nią statek, co nigdy nie zatonie. Stopy dotykają ziemi – wracasz tam, gdzie byłaś, Lecz odchodzisz w tył, w drogę wyruszyłaś. A to światło, które na froncie oczy widziały, Pozostało w nich, by ścieżkę rozświetlać dalej.
Kartofelek
OdpowiedzUsuń