Ukradliście moje marzenia i moje dzieciństwo


Marzenia umierają. Upadają całe ambicje. Jesteśmy na początku masowego wymierania, a jedyne, o czym potraficie mówić, to mydlić oczy, obiecać szklane domy. 
Jak śmiecie?! 
To wszystko jest złe. Powinienem tam być. Powinienem być w Zielonej Górze po drugiej stronie Odry. Mimo to wy wszyscy przychodzicie do nas, młodych ludzi, po nadzieję?! Jak śmiecie?! 
Ukradliście moje marzenia i moje dzieciństwo swoimi pustymi słowami. Od ponad 3 lat nauki brak. Jak śmiecie wciąż się od niej odwracać?!


PS Nie pozwolę wam się z tego wywinąć. Właśnie tutaj, właśnie teraz nakreślam linię. Świat się budzi. I zmiana nadchodzi - czy wam się to podoba, czy nie, ELO.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Żeby powstał mur musisz zburzyć ścianę

Każdy znak się liczy, nawet ten niewidoczny

Ale czy było warto?